gdyby Was nie było
Ciebie i Ciebie, i Ciebie, i Ciebie
co się rozumie przez Ciebie,
a każdy z Was wie dokładnie kim jest
jest zresztą wśród Was jedna na A i na S, która lubi mi o tym przypomnieć
(chociaż naprawdę lubię o tym pamiętać),
czy jeszcze kiedyś mogłabym się uśmiechnąć?
czy nadal bałabym się zasnąć, gdyby nie leżałby tuż obok
Mistrz,
gdyby Was nie było?
czy wciąż przeszkadzałby mi pierścionek na palcu,
gdyby nie było Ciebie?
kilka niezwykłych chwil zamkniętych w pewnym miejscu pod ziemią na
K
zamkniętych w kilku godzinach
i w Was
oczywiście tego jednego dnia, bo chyba wiecie,
że to tak naprawdę już pokaźna i niezwykła część życiorysu,
zamknięta na Placu Wolności, w Rozkopaczewie, na Kalinie, w Mętowie, i w Drzewcach, Nałęczowie, Pliszczynie, Czechowie, na Fulmana i Głębokiej
na Sławinie i Ochotniczej
i wielu innych (nie)zwyczajnych miejscach, które tak kocham
i w Was
niedziela, 27 maja 2012
piątek, 11 maja 2012
66.
mam dziwne przeczucie, że powinnam być teraz w innym miejscu.
spalam się rozleniwiam rozkładam
światło lampki odbija się od niedokończonej blizny na kolanie
pomiędzy włosami niewypłukany ekstrakt z róży
czego więcej można chcieć od życia?
niepokojące zaniki słowotoku
to wszystko z powodu załamania
czasu
przestrzeni
i poczucia,
że kiedykolwiek mogłoby być inaczej
spalam się rozleniwiam rozkładam
światło lampki odbija się od niedokończonej blizny na kolanie
pomiędzy włosami niewypłukany ekstrakt z róży
czego więcej można chcieć od życia?
niepokojące zaniki słowotoku
to wszystko z powodu załamania
czasu
przestrzeni
i poczucia,
że kiedykolwiek mogłoby być inaczej
Subskrybuj:
Posty (Atom)