wcale mnie tu nie ma
wiesz dlaczego i jak bardzo chciałabym uścisnąć twoją rękę
lepiące się powieki sugerują coś zupełnie innego niż siedzenie tutaj i udawanie, że mogę się jeszcze przydać komukolwiek ze swoimi nikłymi przekazami psychofizycznymi. obdarta z rzeczywistości czuję się zupełnie klawo
(choć czasami bezużyteczna)
i naprawdę trudno jest
mi się pogodzić ze świadomością, iż niedługo będę się musiała żegnać z
moim wyimaginowanym światkiem, do którego w całej swojej krasie można
się wprowadzić tylko w wakacje. w związku z tym poważnie myślę o porzuceniu mojej elitarnej jednostki edukacyjnej i wyruszeniu w daleką podróż, która miałaby na celu dowieść, że istnieją na świecie stworzenia i miejsca, o których wiele osób słyszało, ale nikt ich nigdy nie widział, co niewątpliwie wcale nie wyklucza tego, iż nie egzystują sobie wplecione w magiczne zakamarki niedostępne dla chciwych ludzkich serc umysłów narządów tkanek komórek etc., którym tylko w głowie zniszczyć to, co najpiękniejsze, a co najbardziej użyteczne wykorzystać w celu rozmnożenia comiesięcznych dochodów.
przeświadczona o swojej przynależności do zupełnie innego wymiaru, wysyłam leniwe poranne pozdrowienia dla całej ludzkiej rasy
