niedziela, 30 września 2012

79.

wiesz, pomimo tego jak jest, kiedy się zastanawiam 
co bym zmieniła w przeszłości
zostawiłabym tylko 
Ciebie
i te wszystkie dni, kiedy wystarczało jedno spojrzenie, żebyś wiedział
jak bardzo potrzebuję Twojej niemej obecności
i jak bardzo pożądam dotyku Twojej dłoni
na mojej suchej skórze owiniętej zapachem mydła z promocji
i jeszcze tą nieskończoną ilość sekund
kiedy się mogłam w Tobie utopić
być Tobą
i uwolnić się od ciała

mogą mi zabrać zdjęcia, których i tak nigdy nie zdołam
posegregować,
czas zabierze mi kwiaty zamieniając je w garstkę pyłu,
zabierze mi młodość zmieni ją w ostatnie tchnienia
kurze łapki niedoczynność serca,
zabierze mi Twoje ramiona i włosy, w które po raz ostatni wplotę palce
gdy przestaniesz oddychać,
zabiorą lampkę, która niedyskretnie otulała nas swoim światłem
podczas ciągnących się leniwie wieczorów
i chociaż to wydaje się być smutne uśmiecham się
każdą swoją komórką, tkanką, narządem
że nikt nie zabierze mi wspomnień

 

sobota, 22 września 2012

78.

i w końcu nadchodzi ten dzień
kiedy pytasz
kiedy nadczynność serca nagle stała się
nadczynnością rozumu
kiedy noc zmieniła pożądanie w
samotność

czy
ulepisz mnie
na nowo?

piątek, 21 września 2012

77.

nie bójmy się mówić
nie bójmy się powiedzieć prawdy o słowach,
które dzwonią między zwojami
pożądają wyjścia
jak ja pożądam
i jak Ty, kiedy drżącą ręką
liczysz moje kręgi

czy zdołasz dostrzec gdy spod przymkniętych powiek
będę Cię wołać
ja, matka tysiąca słów i nocy

czwartek, 20 września 2012

76.

trudno wyobrazić sobie świat bez twojego
pitu pitu
chmury stoją w miejscu
pomiędzy liśćmi miniaturowego drzewa
wesoło szumi rzeka
trudno wyjaśnić co naprawdę robi
pukiel platynowych włosów na krwistoczerwonym płaszczu
to przecież dzień zwykły
i podobny zupełnie do innych

może spróbuje jeszcze raz
zakochać mnie w sobie



wtorek, 11 września 2012

75.

jesteś jak kot. bezszelestnie przemykasz pomiędzy drzewami, wtapiasz się w letni wiatr i otulasz zmęczonego podróżą wędrowca. dużo o tobie słyszeli, ale nikt nie jest pewien, czy rzeczywiście jesteś w pobliżu, gdy gałęzie skrzypią jakoś tak łagodniej, jakoś tak, że chociaż już ciemno i nie wiedzą gdzie iść, kroki stawiają pewnie, a po jakimś czasie mają ochotę wrosnąć w ziemię i zostać godzinę, dwie, trzy, dłużej, na zawsze? nie wiedzą. ja wiem. poznałam tajemnice, o których nie mają pojęcia istoty najmądrzejsze, na pozór do mnie podobne i widziałam rzeczy, które oni widują tylko w swoich marzeniach. czy mogłabym prosić los o coś piękniejszego?
elen sila lumenn omentilmo


czwartek, 6 września 2012

74.

gdzieś na krańcu świata, gdzie byłabym tylko ja i drzewa, i jeszcze może łąka, taka jaką widuje się teraz tylko w filmach i na zdjęciach i wokół mnie cała masa moich marzeń nie do spełnienia, jest pewnie takie miejsce, które na mnie czeka i kto wie, czy gdyby było to tylko kuszenie, dokładnie to, o którym słyszałam pewnego dnia w przesiąkniętym zapachem starego drewna budynku, trudno powiedzieć, czy dla tych kilku krótkich chwil nie zapomniałabym o ostrzeżeniach.
prawdziwy świat nosimy pod powiekami


ni hosta ilya lausta elda