bardzo potrzebuję tych kilku ciepłych dni, żeby dojść do siebie rozumiesz napić się ciepłej herbaty nie zamykać wszystkiego w matematycznych ramach. od jakiegoś czasu życie zupełnie nie smakuje jak szarlotka posypana z wierzchu cukrem pudrem. nauczono nas robić dobrą minę do złej gry, ale tak naprawdę co innego pozostaje
prawdę mówiąc może tak jest lepiej, każdy potrzebuje jakiejś przestrzeni, chociażby, żeby pitu pitu, wiesz, zebrać myśli i porefleksjonizować się co nieco
czasem wolałabym być biedronką która egzystuje bez większej świadomości a potem spotyka mnie i...
nie przepadam za bierdonkami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz