środa, 25 stycznia 2012

54.

cześć
jakoś leci zawijam się w pościel


uciekam między kartki między kadry chyba znów jestem u siebie i czuję się już bardziej w sobie niż na zewnątrz. miło tak posiedzieć popitupitu z samego rana kiedy jeszcze ciało leniwie się przeciąga. całkiem ładnie jak na dzisiejszy dzień i całkiem ładnie biorąc pod uwagę fakt że - znów - lnieję
rzadko kręcę się ostatnio w okolicach pękniny morfeuszowi nigdy się to nie podoba
kod komunikacja
w gruzach
więc śle mi pająka na suficie jak gdyby nic nigdy

czy mogłabym sobie wyobrazić coś cieplejszego?

1 komentarz:

  1. jeśli komunikacja w gruzach to niedobrze, a i też chciałabym się dowiedzieć, czy jestem u siebie czy poza sobą. tak na wszelki wypadek.
    ładnie napisane. no i miło tu u Ciebie
    :)

    OdpowiedzUsuń