gdyby Was nie było
Ciebie i Ciebie, i Ciebie, i Ciebie
co się rozumie przez Ciebie,
a każdy z Was wie dokładnie kim jest
jest zresztą wśród Was jedna na A i na S, która lubi mi o tym przypomnieć
(chociaż naprawdę lubię o tym pamiętać),
czy jeszcze kiedyś mogłabym się uśmiechnąć?
czy nadal bałabym się zasnąć, gdyby nie leżałby tuż obok
Mistrz,
gdyby Was nie było?
czy wciąż przeszkadzałby mi pierścionek na palcu,
gdyby nie było Ciebie?
kilka niezwykłych chwil zamkniętych w pewnym miejscu pod ziemią na
K
zamkniętych w kilku godzinach
i w Was
oczywiście tego jednego dnia, bo chyba wiecie,
że to tak naprawdę już pokaźna i niezwykła część życiorysu,
zamknięta na Placu Wolności, w Rozkopaczewie, na Kalinie, w Mętowie, i w Drzewcach, Nałęczowie, Pliszczynie, Czechowie, na Fulmana i Głębokiej
na Sławinie i Ochotniczej
i wielu innych (nie)zwyczajnych miejscach, które tak kocham
i w Was
ojej!
OdpowiedzUsuń