wtorek, 14 czerwca 2011

23.

każdy ma swoje paranoje.
poranne paranoje topię w kubku gorącej herbaty, przyjemnym stukocie klawiszy klawiatury i łagodnych dźwiękach kojących krzyk oplatający uszy, nie w tobie.
to wielka szkoda.
wciąż moim ulubionym słowem jest spokój. tymczasem trudno ustalić kolory. zielony, żółty, niebieski, czerwony. czy TO na pewno jest początek waszego koloru?


dużo mogłabym oddać
serce przekroić na pół

potrzebuję tylko trochę swojej wyimaginowanej przestrzeni, odrobiny ciszy i kogoś, kto zabierze moje

paranoje
i co teraz?
i co teraz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz