czwartek, 29 września 2011

37.

od czasu do czasu przysiadłam i takie tam swoje pitu pitu rozumiesz wszystko było gładziutkie przemyślane były przecinki i były kropki było coś dzisiaj nie ma nic i zastanawiam się od czasu do czasu również zupełnie tak jak kiedyś przysiadałam czy powinnam pozostać obojętna czy mniej a może wcale i się owinąć cieplutką kołderką zmusić do słów do przyjemnego stukotu na nowo czy może się cieszyć że nikt nie musi egzystowac z moim stukotem tym moim pitu pitu a moze uciec gdzie rośnie pieprz

1 komentarz: