szczerze śmieszą mnie trochę te wasze ą ę choć z założenia prawdopodobnie mają wprawiać w zachwyt owijając się wokół nóg czytelników wymyślnymi o i u z serii tych wysublimowanych
czego innego mogłabym się spodziewać dzień przed wigilią. gdybym mogła powiedzieć jak bardzo nie lubię - ale nie mogę, w końcu to w jakimś wymiarze łamanie norm społecznych. z drugiej strony kogo to obchodzi nie można przecież burzyć ładu, którego nie ma, bo jeśli czegoś nie ma w większości przypadków nie zachodzi z tworem (nie)istniejącym interakcja. oczywista sprawa w przypadków większości i przecieranie oczu ze zdziwienia nic nie da, być może to właśnie podłoże rozległej choroby psychicznej lub przejawy zupełnego braku szacunku dla norm społecznych prawdopodobnie jedno i drugie z naciskiem na choroby psychiczne dodam, żeby jakoś sytuację rozjaśnić, zabawne, przecież rzadko kiedy cokolwiek jest jasne. z tej okazji was oświecam, co z tego skoro nie macie zielonego pojęcia o świetle - chyba lepiej dla mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz