środa, 21 marca 2012

59.

milion powodów, by kochać
co pomyśli głowa

napisałam to jeszcze zanim się urodziłam, przynajmniej chciałabym w to wierzyć. niebawem może zacząć się coś na kształ rzeczy nie do końca przyjemnych, ale czy naprawdę powinnam dzisiaj się tym martwić? czy nie lepiej zginąć w kartkach papieru znów znaleźć się gdzieś indziej wyłączyć umysł zamknąć się za niewidzialnymi drzwiami z krainy czarów nieco różniącej się od...


zastygłam w bezruchu o ile inaczej można zastygnąć (jestem pewna, że tak, nawet jeśli nikt nigdy nie znalazł dowodu i logiki nigdy nie wierzyłam sympatycznym fizykom uśmiechającym się koślawo wyglądając znad okularów)
kawałek po kawałku
według pani jestem cała z dna według mnie jestem cała
z szeptów myśli co przemykają pomiędzy miednicą i obojczykiem
jak można w tak podły naukowy sposób zniszczyć
duszę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz