wciąż mnie bawi jak wiele myśli można zawrzeć w kilku słowach
nie byłoby mnie tu od kilku tygodni, gdyby nie garstka pozornie błahych powodów, o których wiesz doskonale. tak przynajmniej chciałabym myśleć. może to znaczyć, że jestem zbyt pewna siebie albo, że postradałam zmysły. myśli chyba też są zmysłami, prawda? na pewno w moim przypadku, nawet jeśli ktoś powiedziałby, iż myśli to tylko kilka sygnałów wysyłanych przez śmieszne zwoje nerwowe, o których na własne życzenie wiem niewiele.
chciałabym dziś specjalnie dla ciebie zawrzeć się w kilku słowach. właśnie po to zostałam tu na dłużej, by spróbować wgryźć się w swój system funkcjonowania i kawałek po kawałku określać swoje profanum. przykro mi, że nigdy nie uda mi się tego zrobić. to chyba oznacza, że zostanę tu na zawsze.
o nic cię dzisiaj nie proszę, bo nie możesz dać mi niczego, czego mogłabym naprawdę potrzebować. jawiąc się w twoich oczach, jako zepsuta zabawka, przed laty rzucona w kąt, właśnie ta, o której przez przypadek przypomniałeś sobie podczas robienia świątecznych porządków, apeluję - przyzwyczaiłam się do siedzenia przy chłodnej ścianie. niesamowite, jak szybko stała się moją najlepszą przyjaciółką. z okazji setnych urodzin specjalnie dla mnie przemyciła obojętność i kiedy tonęłam w jej lodowatych ramionach nauczyła mnie jak ją kochać i nienawidzieć zarazem. już się nie boję.
niczego nie możesz mi dać, być może dlatego, że mam już wszystko, choć tak naprawdę nic nie mam. wątpię, czy kiedyś zrozumiesz. prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie, bo ja sama nie potrafię pojąć, jak to wszystko się stało.
wciąż mnie bawi jak wiele myśli można zawrzeć w kilku słowach
myśli są zmysłami w Twoim przypadku, zawsze zastanawiam się ile ich na sekundę przebiega pod Twoją błyskotliwą kopułką
OdpowiedzUsuńto zabawne jak mało myśli można zawrzeć w wielu słowach
OdpowiedzUsuńsłowa nie są myślami. myśli to przekaźnik naszego "ja", słowa to przeszkoda w jego przekazaniu. myśli nie są zmysłami. zmysłami badamy świat, myślami go komplikujemy i musimy odkrywać na nowo. próbujemy zawrzeć go w kilku słowach, a nie możemy zawrzeć w nich siebie. zmysły nie są słowami. to na pierwszy rzut oka nie ma przecież sensu. pasowało mi jedynie do harmonijnej budowy całości.
a to wszystko i tak nie ma znaczenia, bo nie jest Prawdą. Prawdą (i największym Kłamstwem) jest chłodna ściana. bo i tak Wszystko Zawsze Wszędzie (Nic Nigdy Nigdzie) kończy się na niej. nie możemy jej kochać (nienawidzić), nie możemy nienawidzić (kochać). możemy jedynie jej się bać (bać). a także słów (myśli), myśli (zmysłów), zmysłów (słów). siebie (i Ciebie).
to zabawne jak mało myśli można zawrzeć w wielu słowach.
spójrz, nawet się śmieję: ha. ha. ha.
widzisz, może to całkiem logiczne, to wszystko co piszesz, ale ja jestem tylko złamaniem logiki, jestem cała zlepiona z myśli i nie mogę się zgodzić z Tobą, ani Ci pomóc. moje uszy są z myśli i nos, i usta, i opuszki palców i choćbyś bardzo chciał/ła mi zabronić, udowodnić, że tak być nie może - zaprzeczam. jesteś gdzieś po drugiej stronie, zmysłami badasz świat i komplikujesz go myślami, a Twoje słowa przeszkadzają Ci je przekazać. ja jestem tutaj. moje myśli i zmysły zlewają się w jedno. widzę myślą słyszę myślą czuje myślą i trochę też stuk stuk o klawisze myślą.
Usuńkażdy ma swoje racje. ja swoje, Ty swoje.
i nie boję się niczego oprócz siebie (i Ciebie?)