wtorek, 27 marca 2012

61.

imitacje
wspomnę jeszcze raz o blichtrze potem nie chciałabym już się rozmemływać rozdrabniać na kawałki rozpaść w styczności z tematem
z przesadzonym patetyzmem waszych klawiatur, ust, języków
z nieudolnie wzniosłym tym waszym pitupitu

dziewięćdziesiąt dziewięć schodków do nieba

2 komentarze:

  1. tak podejrzewałam, że będzie zbyt pathetic ale w nocy brzmiało trochę lepiej.. :<

    OdpowiedzUsuń