imitacje
wspomnę jeszcze raz o blichtrze potem nie chciałabym już się rozmemływać rozdrabniać na kawałki rozpaść w styczności z tematem
z przesadzonym patetyzmem waszych klawiatur, ust, języków
z nieudolnie wzniosłym tym waszym pitupitu
dziewięćdziesiąt dziewięć schodków do nieba
tak podejrzewałam, że będzie zbyt pathetic ale w nocy brzmiało trochę lepiej.. :<
OdpowiedzUsuńdlaczego odnosisz to do siebie?
OdpowiedzUsuń