wtorek, 12 kwietnia 2011

4.

riczard wygrzewa się w słońcu. chciałabym być riczardem cokolwiek jeszcze innego robi oprócz wygrzewania się w słońcu. zresztą, gdybym już naprawdę została riczardem to mogłabym wpływać na wszystko co robi. idąc drogą dedukcji riczard nadal wygrzewałby się w słońcu, a jeśli robi jeszcze cokolwiek innego oprócz wygrzewania się w słońcu, to nie będzie już tego robić, a jedynym jego zajęciem pozostanie wygrzewanie się w słońcu.
wieczorami głupawo się uśmiecham. godziny poranne odznaczają się wysokimi dawkami nieokrzesanych uczuć (nie)zidentyfikowanych i/lub niedoświadczanych nigdy/od dawna. czy naprawdę trzeba mówić, że to klawo?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz